12/09/2012

kurwa.

PIERDOLONE ZNOWU.
ZNOWU mnie wsadzają.
Mogłam się tego spodziewać. Bo jaka przyszłość mnie czeka? Sama sobie taką wybrałam. Kurwa. Mam nadzieję, że Cię nie strace.
Nie moge. ... Już się siebie boje, gdy wyjde.
Cienie pod oczami, nowe blizny, siano na głowie, kisiel we łbie.
Znowu.. ale przynajmniej psychotropy darmowe.
Bylebym Ciebie nie straciła.

Co ja tam zrobie.. Już próbowali mnie leczyć. I co? Gówno.
Zawsze wychodzi gówno. Jedno, wielkie. Kurwa.
Jestem ciekawa, czy bede kiblować.
Pierdole. Mam ochote pierdolnąć w łeb wam, a potem sobie.
Mam ochote na dragi, na Ciebie, na seks.
Damdiridam..
Bóg nas opuścił, pieniądz to nasz pan.
Chce spać.
Długo. Bardzo długo.
NIE MOGE CIE STRACIĆ. NIE STRACE CIE.

Tja.. Znów wycięte kilka miesięcy z życia. "życia". Hah..

Słoń jest zajebiście popierdolony.
Luuubię to.

Garść psychotropowych tablet i łyk zimnego Pilsa
Ja przynoszę ci makabrę niczym Dusiciel z Hillside
Mam w kieszeniach kable, nie zauważysz mnie w szarym tłumie
W tym sezonie dłonie zacierają producenci trumien
Ja nie umiem żyć z ludźmi, więc wywieram na nich presję
Poczujesz bezdech zawsze kiedy mic do ręki wezmę
Poznaj bestię, nie jestem w stanie jej utrzymać dłużej
Odsunę stół spod twych nóg żebyś zawisnął na sznurze
Słyszysz tą muzę, to uspokajająco na mnie działa
Lina napina się pod ciężarem twojego ciała

Ciemność nastała, nie doczekasz kolejnego wersu
To jak ożenek ze śmiercią na wiszącym kobiercu
To w sercu gra mi i nikt tego powstrzymać nie zdoła
Bo zaciskam się na krtani niczym pierdolony boa
Więc zanim wykonasz ruch dobrze zastanów się nad nim
Bo każdy łyk powietrza może być twoim ostatnim

. . .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz